123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Środa – 01.05.13

Wstajemy przed wschodem słońca. Wchodzę na najbliższą wydmę i robię zdjęcia. Tak wygląda wschód słońca nad Saharą (szkoda, że na kierunku wstającego słońca nie było ciekawszych obiektów typu wydmy :-), ale liczy się sam fakt – spałem na Saharze :-):

 

Wschód słońca nad Saharą. Maroko.

A oto nasz obóz tuż po wschodzie słońca:

 

Obóz na pustyni. Maroko.

Śniadania nie ma :-). Pakujemy się i w drogę:

 

 

 

Na pustyni. Maroko.

Mniej więcej po godzinie jazdy zbliżamy się do skraju pustyni:

Merzouga. Maroko.

X

Merzouga. Maroko.

Koło ósmej jesteśmy z powrotem w oazie. Mamy dostęp do naszych bagaży, możemy się ogarnąć i pójść na śniadanie. Po śniadaniu ruszamy w dalszą drogę. Jest z nami Raszid. W czasie naszej nieobecności udało się naprawić nasz bus.

 

Odcinek z Merzouga do Boumalne du Dadès.

Wg planu mamy dziś przemieścić się z Merzouga do miejscowości Boumalne du Dadès. To dość spora odległość do pokonania (ok. 250 km), nie będzie więc zbytnio czasu na fotografowanie, ale z pomocą Raszida może da się coś po drodze wykroić. Na początek pustynne widoki z okna. Kiedy tu przyjeżdżaliśmy były zupełne ciemności. Teraz widzimy, czemu nasz „zastępczy” kierowca nie chciał tu jechać bez pilota. Droga jest w zasadzie „polna”, drogowskazów nie za wiele – jak to na pustyni :-). Tu nie spotykamy autokarów z turystami. Tu nie da się wjechać autokarem. To miejsce tylko dla takich jak my :-). Ale Raszid daje radę :-). Tak to mniej więcej wygląda:

 

Obszary półpustynne wokół Sahary. Maroko.

Około 17.30 wjeżdżamy do Boumalne du Dadès. Zatrzymujemy się na wzniesieniu i możemy zrobić panoramę miasta:

Boumalne du Dadès. Maroko.

X

Boumalne du Dadès. Maroko.

Jeszcze kilkanaście minut jazdy, kilka strzałów w drodze:

 

 

Boumalne du Dadès. Maroko.

i jesteśmy na miejscu:

 

Hotel „La Valles Des Figues”. Boumalne du Dadès. Maroko.



Safari dzień piąty – Boumalne du Dadès

Boumalne du Dadès to małe miasteczko liczące około 10 tys. mieszkańców. Leży nad rzeką Dadès, z powodu której tu przyjechaliśmy. A właściwie z powodu wąwozu o tej samej nazwie, którego dnem płynie ta rzeka. Jutro zwiedzimy wąwóz.

Z tarasu naszego hotelu mamy taki widok:

Widok z okna hotelu w Boumalne du Dadès. Maroko.

X

Widok z okna hotelu w Boumalne du Dadès. Maroko.

i dylemat: zostało kilkanaście – może kilkadziesiąt minut dobrego światła. W którą stronę się udać? Kilkaset metrów stąd minęliśmy doskonały punkt widokowy, ale czy zdążymy tam dojść? Nie ma wyjścia, trzeba spróbować. Do punktu widokowego dochodzimy w momencie, kiedy ostatnie tego dnia promienie słońca żegnają się z górami. Trudno – robimy dokumentacyjne zdjęcia:

 

 

Atlas widziany z platformy widokowej w Boumalne du Dadès. Maroko.

i postanawiamy wrócić tu jutro. Choć warunków do fotografowania już w zasadzie nie ma, to warunki do spacerowania są doskonałe. Męczący za dnia upał zmienił się w delikatny chłodek. Wolnym krokiem, doliną oddzielającą góry od drogi, brzegiem płynącej doliną rzeki, wracamy do hotelu. To był obfity we wrażenia dzień. Rano jeszcze na pustyni – wieczorem w zupełnie innym – zielonym – miejscu. Powoli dociera do mnie niechciana myśl, że za parę dni trzeba będzie wrócić :-(.

Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D